Znalezione zdjęcia dla książka:
Brak.
Znalezione filmy dla książka:
Brak.
W nocy nawiedził mnie kolejny sen z serii koszmary nocne z udziałem zamaskowanego chłopaka .....
Tym razem ów chłopak znów ratował mi życie , ale tym razem mu się to nie udało zanim rzucił się na dziewczynę otworzyły się zamknięte na klucz stare drewniane i zakurzone wrota w starym zamczysku zanim zdążyła podążyć za mną ów wrota na nowo się zatrzasnęły . W środku była cała moja rodzina od nowa widziałam moją mamę , tatusia , babcie , dziadzia , ciocie , wujka lecz ani śladu tam mojej siostry . Tak ogromnie się cieszyłam że ich widzę że całkiem zapomniałam o tym co przed chwilą się działo .... A to był błąd nagle pojawił się przede mną Bill z zakrwawionymi rękami złapał mnie za szyje i powiedział coś co nie do końca zrozumiałam .... On chciał żebym coś zrobiła tylko co ? zaczęłam się dusić i tracić panowanie nad rękoma i wzrokiem . Obraz się zupełnie rozmazał , nagle poczułam wielki ból na szyi . A następnie płomień na moim ciele ciało miałam jak ogień i lud szczególnie w miejscu zranienia było to miejsce tak zimne i tak gorące zarazem . To był mój koniec nie mogłam się wybudzić ze snu tak jak on by był prawdziwy moje ciało bolało tak mocno że zaczęłam płakać a w miejscu rany zaczęło mnie palić gardło ... Myślałam że to już mój koniec ale w tym teraz czułam że było warto żyć chciałam wstać i iść do szpitala ale nie odzyskałam panowanie w nogach chciałam ocaleć i odszukać siostrę skupiłam się tylko na tym uderzyłam Billa w szyje z całej siły i w tedy wszystko się zmieniło byłam nad rzeką było tam tak ślicznie to było jak bajka chciałam tam zostać .... Z wody wyłoniła się postać małej dziewczynki to była ona uśmiechnęła się odsłaniając rząd białych zębów i zniknęła tak szybko jak się pojawiła ....
Obudziłam się zadowolona jak nigdy miałam doskonały humor ... Spóźniłam się w prawdzie na pierwszą lekcje ale to nic bo już na korytarzu humor mi powrócił w śród uczniów zobaczyłam jego , Miał jak zwykle czarne spodnie i czarny obcisły golf jego włosy są czarne jak noc a odcień skóry się wyróżniał był bardzo blady i o dziwo zdawał mi się niższy ... Jak go zobaczyłam ugięły mi się nogi był tak cudownie przystojny . Zobaczyłam że kręci się koło niego pół dziewczyn ze szkoły ah... ciekawe co on tu robi ... Ale z rozmyślania wyrwał mnie głos Damena
- Cześć-krzykną - Nora zaczekaj na mnie - Krzykną jeszcze głośniej .
Stanęłam a w tedy on się odwrócił spojrzał na mnie takim wzrokiem że prawie zamarłam . Myślałam że się rozpłynęłam ...
-Witaj noro . Podszedł bliżej - Miło znów cie wiedzieć -powiedział
-Witam Ian - powiedziałam
Ian znieruchomiał i wyrwał się przez korytarz...
- Widziałaś nowego - zapytał Damen
- TAk poznałam go na targu w sobotę
później zaczeło się wypytywanie i moj ciężki dzień skończył się w domu na łóżku z kotką....
Przepraszam was że tak krótko ale nie mam ostatnio za dużo pomysłów .... Nie wiem czy nie zakńczyć mojej działalności z pisaniem
Tym razem ów chłopak znów ratował mi życie , ale tym razem mu się to nie udało zanim rzucił się na dziewczynę otworzyły się zamknięte na klucz stare drewniane i zakurzone wrota w starym zamczysku zanim zdążyła podążyć za mną ów wrota na nowo się zatrzasnęły . W środku była cała moja rodzina od nowa widziałam moją mamę , tatusia , babcie , dziadzia , ciocie , wujka lecz ani śladu tam mojej siostry . Tak ogromnie się cieszyłam że ich widzę że całkiem zapomniałam o tym co przed chwilą się działo .... A to był błąd nagle pojawił się przede mną Bill z zakrwawionymi rękami złapał mnie za szyje i powiedział coś co nie do końca zrozumiałam .... On chciał żebym coś zrobiła tylko co ? zaczęłam się dusić i tracić panowanie nad rękoma i wzrokiem . Obraz się zupełnie rozmazał , nagle poczułam wielki ból na szyi . A następnie płomień na moim ciele ciało miałam jak ogień i lud szczególnie w miejscu zranienia było to miejsce tak zimne i tak gorące zarazem . To był mój koniec nie mogłam się wybudzić ze snu tak jak on by był prawdziwy moje ciało bolało tak mocno że zaczęłam płakać a w miejscu rany zaczęło mnie palić gardło ... Myślałam że to już mój koniec ale w tym teraz czułam że było warto żyć chciałam wstać i iść do szpitala ale nie odzyskałam panowanie w nogach chciałam ocaleć i odszukać siostrę skupiłam się tylko na tym uderzyłam Billa w szyje z całej siły i w tedy wszystko się zmieniło byłam nad rzeką było tam tak ślicznie to było jak bajka chciałam tam zostać .... Z wody wyłoniła się postać małej dziewczynki to była ona uśmiechnęła się odsłaniając rząd białych zębów i zniknęła tak szybko jak się pojawiła ....
Obudziłam się zadowolona jak nigdy miałam doskonały humor ... Spóźniłam się w prawdzie na pierwszą lekcje ale to nic bo już na korytarzu humor mi powrócił w śród uczniów zobaczyłam jego , Miał jak zwykle czarne spodnie i czarny obcisły golf jego włosy są czarne jak noc a odcień skóry się wyróżniał był bardzo blady i o dziwo zdawał mi się niższy ... Jak go zobaczyłam ugięły mi się nogi był tak cudownie przystojny . Zobaczyłam że kręci się koło niego pół dziewczyn ze szkoły ah... ciekawe co on tu robi ... Ale z rozmyślania wyrwał mnie głos Damena
- Cześć-krzykną - Nora zaczekaj na mnie - Krzykną jeszcze głośniej .
Stanęłam a w tedy on się odwrócił spojrzał na mnie takim wzrokiem że prawie zamarłam . Myślałam że się rozpłynęłam ...
-Witaj noro . Podszedł bliżej - Miło znów cie wiedzieć -powiedział
-Witam Ian - powiedziałam
Ian znieruchomiał i wyrwał się przez korytarz...
- Widziałaś nowego - zapytał Damen
- TAk poznałam go na targu w sobotę
później zaczeło się wypytywanie i moj ciężki dzień skończył się w domu na łóżku z kotką....
Przepraszam was że tak krótko ale nie mam ostatnio za dużo pomysłów .... Nie wiem czy nie zakńczyć mojej działalności z pisaniem
Tagi:
książka
23.09.2010 o godz. 20:12
komentuj (1)
Rozdział 5
Obudziłam się o 4:20 nie mogłam już dalej spać . Śniła mi się rodzina starzy znajomi i on ten tajemniczy chłopak . Pragnę powrócić do starego życia chce być tą Norą z przed wypadku , ale przecież wiem że tak się nie da i wiem że jak na razie nie zobaczę rodziny no może prócz cioci ale to już zupełnie co innego . Włączyłam komputer i nastawiłam windows media player jako pierwszą puściłam moją ulubioną piosenkę na smutki seether feat . evanescense zaczęłam śpiewać pod nosem . Poszłam do łazienki i pozbierałam brudne ubrania później zeszłam na dół i nastawiłam pranie . Od czasu kiedy tu mieszkam razem z Ciocią to ja robię obiady śniadanie piorę i sprzątam hm... czasami myślę że to ja opiekuje się nią a nie ona mną . Cioci jest dobrą osobą lecz nie zawsze się dogadujemy , cienszko pracuje i pracowała nawet przed tym jak się do niej przeprowadziłam nie ma męża ani dzieci , ma dopiero a może już 26 lat jest jeszcze młoda . Przy najmniej ja tak uważam . Poszłam sprawdzić czy ciocia nie ma też czegoś do prania i okazało się że nie ma jej w pokoju .
- No super będę znowu sama przez całe 2 tygodnie .
Na stoliku leżała karteczka z napisem '' DROGA NORO '' a więc pewnie muszę ją przeczytać eh....
" Droga Noro musiałam wyjechać , w sprawach służbowych nie obrażaj się na mnie kocham cie. Przykro mi że zostawiam cię znowu samą . Spróbuje to naprawić jak wrócę . Miłej zabawy samej w domu . Mam nadzieje że nic nie na robisz . Pa . ps w kuchni w słoiku na ciacha jest kasa dla Ciebie mam nadzieje że te 700 zł Ci starczy . Jeżeli nie to napisz a wyśle ci na konto więcej kasy . "
Na stół wskoczył czarny kot i wpatrywał się we mnie .
- No super . Cześć kotku nie podrapiesz mnie - zapytałam kota . - Mam nadzieje że nie - kotek pisną jak by na potwierdzenie - Chodź idziemy do kuchni dam ci jeść - uśmiechnęłam się - Jak ty się tu znalazłeś a może znalazłaś . Wziełam go na rękę i zaniosłam do kuchni dałam miseczkę mleka i tuńczyka z puszki którego ja nie jadam . Osobiście uważam wszelkie ryby blllleeeee.... Nasypałam sobie płatków do miseczki i zalałam zimnym mlekiem . Zjadłam śniadanie była już 9 . Jak ten czas szybko leci . Poszłam się umyć wyszorowałam dokładnie łokcie i kolana umyłam włosy moim truskawkowym szamponem i zęby pastą wybielającą chociaż i tak mam białe zęby . Ubrałam się w czarne spodnie i białą koszulkę wzięłam kluczyki do auta i domu i wyszłam . Musiałam pojechać do sklepu i zahaczyć jeszcze kilka innych miejsc . Zajmie mi to pewnie cały dzień . Zatrzymałam się przy sklepie spożywczym i kupiłam zapasy jedzenia na tydzień i przy okazji składniki na pizze . Następnie wsiadłam do auta i pojechałam do sklepu zoologicznego musiałam kupić kocią karmę oraz legowisko dla mojego czarnego lokatora . Zostawiłam auto na strzeżonym parkingu a sama poszłam na targ miałam do przejścia trzy ulice a więc się spieszyłam . Czułam że ktoś za mną idzie ale bałam się obejrzeć rzadko jestem w mieście , nie znałam go zbyt dobrze a więc bałam się zgubić tą osobę nie wiedziałam jak . Skręciłam w najbliższą uliczkę i wpadłam na kogoś przewróciłam się z nim na ziemię .
-Przepraszam nie chciałam na pana wpaść to był przypadek ktoś za mną szedł i się przestraszyłam chciałam jak najszybciej go zgubić a że nie znam miasta to wpadłam na pana jeszcze raz przepraszam
- Nie ma za co - odezwał się chłopak spojrzałam na niego i zamarłam
-Te oczy już je gdzieś widziałam ....- powiedziałam wstając chłopak podał mi rękę aby mi ułatwić wstawanie .
- Co - zapytał
- Nie nic - odpowiedziałam - Jeszcze raz bardzo pana przepraszam
- Nie mów mi per pan - uśmiechnął się - już wiem ten uśmiech i te oczy to chłopak z mojego snu z tym że teraz nie jest wybrudzony nie jest w kurzu i krwi .
- Ian jestem . - Powiedział podając mi rękę
- Nora .
- Skoro nie znasz tego miasta to co tu robisz - zapytał
- Musiałam przyjechać na drobne zakupy powiedziałam wiesz może jak dojść na targ - zapytałam
- Tak wiem już cie zaprowadzę jeśli pozwolisz .
- Tak dziękuje za pomoc - powiedziałam
- Ile masz lat Noro - zapytał Ian
- 17 - odpowiedziałam automatycznie .
- to tak jak ja . Niedawno się tu przeprowadziłem - powiedział - I zastanawiałem się do jakiej szkoły iść - przerwał - może mi poradzisz
- Wiesz ja też nie mieszkam tu zbyt długo - powiedziałam
- No trudno będę musiał sam sobie poradzić - powiedział - Już jesteśmy na miejscu .
- O tak szybko - odpowiedziałam . - dziękuje za pomoc .
- Nie ma za co . A wiesz jak wrócić - spytał
- Jakoś sobie poradzę - odparłam .
- To żegnam Noro.
I zaraz już go nie było . Po powrocie do domu znalazłam kartkę .
" Zadzwoń jak wrócisz 743-088-357 Bill "
oj zapomniałam że byłam z nim umówiona .
Jest już 22:40 a więc napisze esa pomyślałam .
" Cześć Bill .
To ja Nora kompletnie zapomniałam że miałeś dzisiaj wpaść . Przepraszam byłam w mieście . Mam nadzieje że cie nie obudziłam pa .... "
weszłam do domu rozpakowałam zakupy dałam jeść Meli tak dałam na imię mojej kocicy i poszłam spać rozmyślając o Ianie .....
Tagi:
książka
Dziwne sny
Rozdział 4
Znalazłam się w lesie , drzewa były bardzo wysokie a krzaki gęste szłam spokojnie ścieżką w mojej koszulce do spania kiedy za ściany drzew zaczął się wyłaniać wielki i potężny kot a w zasadzie to była czarna pantera tak mi się przy naj miej zdawało na pierwszy rzut oka . Stawiała ostrożnie każdy krok , szła w moją stronę , czułam jak krew spływa mi z twarzy i cieknie po szyi pantera była coraz bliżej a nogi wrosły mi w ziemie , nie miałam pojęcia co zrobić łzy zaczęły mi wyciekać z oczu mieszając się z krwią to był mój nieubłagalny koniec na reście spotkam się z rodziną pomyślałam i od razu zaczęłam się cieszyć wielkie kocisko skoczyło w moją stronę a ja odskoczyłam trochę do tyłu w tedy wpadłam na drzewo i z hukiem upadłam na ziemie a kot spokojnie i powoli podchodził do mnie . Nie liczyłam już na szczęśliwe zakończenie jakie jest w bajkach wiedziałam że nikt mi nie pomoże nie mam co liczyć na księcia w srebrnej zbroi nie zjawi się nikt kto może mi pomóc .
I wtedy z góry spadł chłopak być może w moim wieku miał brązowe włosy był wyskoki i wysportowany rzucił się na zwierze i zaczął nim rzucać po lesie łamiąc przy tym kilka drzew , dorwał się do gardła pantery i właśnie wtedy zadzwonił mi budzik .
Serce jeszcze waliło mi mocno po sennym koszmarze a na ręce czułam ból tak jak bym w nocy uderzyła ręką o szafkę albo gorzej . Wstałam powoli bo szumiało mi w głowie poszłam na śniadanie całe szczęście ciocia była w domu i zdążyła mi zrobić śniadanie . Zeszłam na dół z niby uśmiechem .
- Cześć ciociu - powiedziałam stojąc jeszcze na schodach .
- Witaj Noro jak się spało - zapytała uśmiechając się .
- Super miałam śliczne sny - skłamałam - Zaraz będę musiała wychodzić do szkoły a więc powinnam się uwijać .
- Dobrze kruszyno , już mnie nie ma - powiedziała po pewnym czasie .
Zjadłam śniadanie ubrałam się i pojechałam do szkoły . Na parkingu czekała na mnie tylko jedna osoba . Milena .
- Cześć Nora . -Powiedziała z wielkim uśmiechem na twarzy .
- Cześć - odpowiedziałam z podobnym uśmiechem .
- No to może w końcu opowiesz mi jak to było z twoją rodziną - powiedziała .
- No dobrze skoro tak ci na tym zależy ale wiesz nie pamiętam za dużo . - powiedziałam - A więc pamiętam że jechaliśmy do domu byliśmy nad jeziorem na weekend moja siostra Megan właśnie śpiewała nową piosenkę Beyonce a umiała ślicznie śpiewać . Coś wpadło na nasz samochód i zepchnęło na pobocze dalej już nic nie pamiętam oprócz bólu jak obudziłam się w szpitalu usłyszałam rozmowę dwóch policjantów mówili ze moja cała rodzina zginęła a ja cudem przeżyłam .- rozpłakałam się łzy pociekły mi po policzkach - Nawet nie zdążyłam im powiedzieć jak bardzo ich kocham - wyszlochałam .
- Na pewno to wiedzieli - wtrącił się męski głos dochodzący z tyłu , wytarłam łzy i obróciłam się .
- Przepraszam nie powinienem podsłuchiwać ale właśnie przechodziłem tędy i wszystko słyszałem - powiedział Damen
- To była wielka tragedia - ciągną .
- Tak a szczególnie dla mnie .
Poszłam szybkim krokiem do łazienki aby zmyć resztę łez i czerwieni z twarzy .
Spóźniłam się na lekcje a więc miałam małe problemy z znalezieniem miejsca . A więc siadłam na końcu sali i dalej szlochałam w kącie . Jak już się uspokoiłam zaczęłam rozmyślać o moim śnie , co też on mógł oznaczać ? Zadzwonił dzwonek była to już 3 lekcja biologia w dodatku . Okazało się że ten nowy Bill miał zemną większość lekcji ale cóż nie na każdej ze mną siedział teraz kojarzył mi się z nocnym koszmarem za każdym razem jak zamykałam oczy widziałam go ale nie jako tego chłopaka co mnie uratował tylko jako tą panterę która chciała mnie zjeść dla której byłam smakowitym kąskiem , jednym słowem zaczęłam się go bać . A jeszcze wczoraj był dla mnie ideałem faceta . Moje życie jest bardzo pokręcone ale czemu . Może to moja kara za kłótnie z rodzicami i siostrą ale przecież nie chciałam żeby umarli , to nie była moja wina . A może ja powinnam zginąć razem z nimi ? Nie nie gdyby tak było to już dawno była bym martwa . Właśnie minęła trzecia lekcyjna i zaczęła się pora lunchu . Zeszłam powoli po schodach i siadłam tam gdzie zwykle oczywiście moi znajomi już siedzieli na swoich miejscach a razem z nimi Bill ale co on tam robił ?
- Cześć Noro pomyślałem że jak już razem siedzimy to może mogę się do was przyłączyć ? - powiedział Bill
- Taaaak no jasne - czego on może chcieć
- Wiesz mam prośbę skoro siedzimy razem na biologi to może pomogłabyś mi w nauce jutro jest sobota a więc czy mogłabyś przyjść do mnie albo ja do ciebie się pouczyć - Zapytał Bill . Czego on może chcieć co mam mu odpowiedzieć , i w tej samej chwili ktoś a raczek Megan kopnęła mnie w kostkę .
- No jasne to może ty przyjdź do mnie o 15 powinnam być wolna - uśmiechnęłam się przymusowym uśmiechem .
- to super będę o 15:20 - też się uśmiechną .
Po powrocie do domu zadzwonił telefon .
- Cześć Noro - usłyszałam wesoły i dobrze znany mi głos to była Rocio
- Cześć skarbie tęsknie za wami - przywitałam się
- Wiem my za tobą też nie mogę się doczekać kiedy nas odwiedzisz - prawie słyszałam jak się uśmiecha
- a czy ja wiem hm... nie wiem czy mam was w planach - zaczęłam się droczyć .
- O jak ty nas nie masz to my mamy ciebie już się nie mogę doczekać wakacji kiedy cie nareszcie zobaczę - aż pisnęła w słuchawce .
- Co tam u was - zapytałam
- U nas po staremu to ty lepiej opowiadaj co u ciebie - zapytała
- Wiesz mam ostatnio dziwne sny śni mi się taki chłopak który ratuje mi życie - hm... w sumie to był jeden sen ale kto wie czy on się nie powtórzy . - A w dodatku jest taki jeden chłopak Bill . Pierwsze wydawał się miły i super uroczy i tak dalej ale teraz się go boje jutro przyjdzie si ę ze mną uczyć biologi żałuje że nie odmówiłam .
- Ej... nie wierz głupim snom - powiedziała - a co do chłopaka może masz do niego uprzedzenia bo tak samo miał na imię twój tata .
- Może i masz racje - powiedziałam . No dobra wymruczałam .
- Wiesz ja muszę już kończyć wydaje majątek na te rozmowy z tobą . Trzymaj się Kochamy cie !
- Ja też was kocham dzięki i wzajemnie .
Rozłączyła się . Może ma rzeczywiście racje a ja nie powinnam się przejmować przecież jeszcze wczoraj uważałam Billa za niezłą sztukę sama już nie wiem . Postanowiłam się wcześniej położyć spać i dość szybko usnęłam .
A śniła mi się dalsza część snu .
Chłopak wytarł usta z krwi i zbliżył się do mnie , uśmiechnął się a jego zęby były we krwi . Zasłoniłam się rękoma jak bym się go obawiała lecz on podał mi rękę bałam się na niego spojrzeć a jak już to zrobiłam zobaczyłam tylko jego cudowne oczy . prawie tak samo cudowne jak oczy Billa z tym że jego oczy były jak płynne złoto niczym nie wybrudzone no może po za tym czerwonym punktem tą przyciągającą kropką tak hipnotyzującą że mogłam się w nie wpatrywać na zawsze chciałam tak się w nie patrzyć .... Zatraciła bym się całkowicie gdyby nie to że w tej samej chwili kiedy chciałam być jeszcze bliżej niego , on się obrócił i za czą ryczeć na krzaki wydobył się z jego gardła tak ostry i straszny dźwięk że aż odskoczyłam prawie nie nie prawie taki sam dźwięk jak ten co usłyszałam jak była u mnie Milena . Wtedy z krzaków wyskakuje Bill i rzuca się na nieznajomego chłopaka zaczynają się bić i w tym samym momencie też z krzaków wyskakuje dziewczyna ma czerwone oczy i czarne loki łapie mnie za łokieć tak boli mam ochotę piszczeć z bólu .
- Noro nie zbliżaj się do Billa - mówi tak ostrym głosem - on jest i na zawsze będzie mój .
Nieznajomy chłopak odwraca się i rzuca na Milenę tak szybko się porusza , a ja w tej samej chwili upadam na ziemie tracę przytomność i słyszę tylko moje imię ktoś mnie woła słyszę go coraz wyraźniej ale nie mogę rozpoznać czyj to głos jest taki piskliwy , i w tedy widzę Megan moją Megan ......
budzę się z piskiem....
- Megam tak się zmieniłaś - mówię sama do siebie i usypiam ponownie .....
Tagi:
książka
Rozdział 3
Wiem że już nie raz tak sobie mówiłam i że zawsze mi to nie wychodziło ale tym razem postaram sie żeby było inaczej . Moje życie nigdy nie było poukładane a ja mimo że miałam dobre oceny nigdy nie byłam kujonem , wszystko co mam zawdzięczam mojemu "darowi" odkąd pamiętam nie miałam trudności z zapamiętywaniem i obliczaniem nawet tych najtrudniejszych przykładów w głowie , ale wiecie żeby nie było czasami specjalnie się mylę . Dziś rano wstałam spojrzałam w lusterko i zobaczyłam żałosną dziewczynę z czarno-brązowymi włosami i szarymi prawie czarnymi oczami która ucieka zawsze ucieka przed swoimi problemami !
I postanowiłam że muszę to zmienić muszę Siebie zmienić nie dla cioci lecz dla Siebie . Zauważyłam że zawsze uciekałam i chowałam swoje problemy w najdalsze zakamarki podświadomości , I co z tego miałam ?
- NIC.
-No może prócz zadręczania samej siebie .
Koniec z tym muszę otworzyć się na świat i na nowe doświadczenia .
Popatrzyłam na budzik i okazało się że jak nigdy wstałam za wcześnie a więc mam jeszcze dużo czasu ma przygotowanie się do szkoły . Wstałam ubrałam się w krótkie spodenki w kratkę odsłaniające moje blade nie opalone nogi , i w czarną bluzkę z nie za dużym dekoltem na ramiączkach . Do tego pomalowałam się . I zaczęłam dopasowywać kolczyki ale po pewnym czasie stwierdziłam że lepiej mi bez nich . Zeszłam na dół i zaczęłam robić śniadanie dla dwóch osób , mimo że mojej cioci nie ma to pamiętałam że na górze jest jeszcze Milena . Zrobiłam śniadanie i weszłam żeby ją obudzić .
- Mileno - wołam niepewnie wchodząc do środka pokoju . - Trzeba już wstawać - mówię dotykając jej ramienia . I w tedy dociera do mnie jęk z za okna odwracam się szybko by zobaczyć co to lecz nim zdążyłam obrócić głowę Milena łapę mnie za łokieć ...
- Cześć Noro - mówi swoim mocnym niemieckim akcentem - podskoczyłam ze strachu z piskiem a w tedy ona zaczęła się śmiać .
- Wystraszyłaś Mnie - powiedziałam z wyrzutem .
- Przepraszam nie chciałam - odwróciła wzrok .
- Zejdź za 10 minut na śniadanie tu masz ubranie - dodałam jej czystą koszulkę i spodnie .- Kiedyś mi oddasz .
- Dziękuje - powiedziała z przesadną uprzejmością .
- Zawieść się do szkoły lub do domu po drodze do szkoły - zapytałam .
- podwieś mnie do głównej ulicy w miasteczku i później sama sobie poradzę - powiedziała.
- Dobrze - odwruciłam się i wyszłam .
Zeszłam powoli na dół do kuchni i wzięłam swoją porcję jajecznicy . Za kilka minut zeszła też Milena również wzięła jajecznice i herbatę usiadła obok mnie .
- Smacznego - powiedziała siadając
- Dziękuje i wzajemnie .
Po skończonym śniadaniu poszłyśmy do garażu wzięłam moje auto i ruszyłyśmy w stronę miasteczka . Milena wysiadła na skrzyżowaniu tuż przed swoim domem , a ruszyłam do szkoły .
Zaparkowałam tam gdzie zwykle przy samej bramie do wyjazdu przed szkołą czekało na mnie dwóch znajomych Miłosz i Damen .
- Cześć Noro miło cie widzieć - powiedział Miłosz . - Myślałem ze już rzuciłaś szkołę - wtrącił się Damen .
- Cześć - powiedziałam z uśmiechem do nich . - Nie no jak mogłeś tak myśleć - wtrąciła się idąca właśnie do nas Ever .
- No właśnie , przecież nie było mnie tylko dwa lub trzy dni - powiedziałam
- No tak . Ale wiesz karzy cie widział w centrum a przecież wszyscy wiemy że nie lubisz szkoły - powiedział na swoją obronę Damen .
- Ale to nie zmienia faktu iż muszę chodzić do budy - uśmiechnęłam się .
- Dobra chodźmy już za 3 minuty zaczną się lekcje . - Wtrąciła się osoba którą widzę pierwszy raz w życiu .
- Noro to jest Mateo , Mateo to jest Nora - podaliśmy sobie ręce. - Mateo jest z Holandii i przyjechał do nas wczoraj - powiedziała Ever .
- Dobra idziemy - wtrącił się Damen .
I poszliśmy całą grupą na lekcje .
Lekcje przebiegały tak jak zawsze na trzeciej lekcji dołączyła do nas Milena .
A na Angielskim pan Terner mnie zapytał .
Oczywiście na wszystkie pytania znałam odpowiedzi .
Na przerwie na obiad rozmawialiśmy o Stacji która dręczyła naszą całą grupę tylko dlatego że uważała że jest ładniejsza i fajniejsza od nas to akurat usłyszałam jak kiedyś mówiła tak na lekcji .
A na biologi pani Montana posadziła ze mną chłopaka z nie tego świata . Miał Czarne włosy był bardzo wysoki a jego oczom nie umiałam się oprzeć były jak złoto tak śliczne zapatrzyłam się w nie i patrzyła bym dalej gdyby się nie odezwał .
- Jestem Bill i chyba będziemy razem siedzieć - rozejrzał się po klasie - bo nie widzę innego miejsca wolnego oprócz tego - uśmiechnął się a jego oddech dotarł do moich nozdrzy był tak słodki że miałam ochotę wbić się w jego wargi.
- A ja jestem Nora - wydukałam tak niezdarnie że prawie zapadłam się pod ziemię .
- Nora fajne imię - powiedział.
A zaraz po tym zaczęła się lekcja .
Po zakończeniu lekcji znów się odezwał powiedział coś w stylu "miło cie było poznać i fajnie że razem siedzimy pa do jutra " i wyszedł z klasy .
Reszta dnia przebiegła nie ubłagalnie szybko . Wieczorem tuż przed pójściem spać wróciła moje ciocia . A ja spokojnie położyłam się i poszłam spać myśląc czy może jeszcze kiedyś będę szczęśliwa .....
Tagi:
książka
Rozdział 1
Przeprowadziłam się z Ciotką do innego miasteczka gdzie również dom był położony daleko od cywilizacji .
Wstałam i zerknęłam na zegarek właśnie mijała pierwsza w nocy .
Jakoś tej nocy nie mogłam spać jak by miało się coś niespodziewanie wydarzyć tylko co ?
Moje przeczucia zazwyczaj się sprawdzają . A szczególnie po wypadku . Moje życie wcześniej było beztroskie żyłam jak chciałam moi rodzice pozwalali mi na wszystko i codziennie dostawałam 200 zł na swoje wydatki ... Często wagarowałam a to dlatego że jakoś zawsze wiedziałam czy będzie jakaś nie zapowiedziana kartkówka lub czy nauczyciel mnie z czegoś zapyta zawsze rano miałam przeczucie że dzień będzie zły dobry itd o ile dzień można nazwać złym . Nic mnie nie obchodziło. Ale od czasu wypadku wszystko się zmieniło . Postanowiłam jednak się tym nie przejmować i o tym zapomnieć jak by to miało jakiś sens . Postanowiłam również wstać z łóżka . Umyłam się wyszczotkowałam włosy i zęby i zaczęłam czytać moją ulubioną książkę Józefa Ignacego Kraszewskiego "Starą Baśń" .
Widocznie przy lekturze musiałam usnąć bo obudziłam się o 6:30 i musiałam wyjść z domu do szkoły .
Na parkingu przed szkołą zaparkowałam jak najdalej samochód bo nie było już wolnych miejsc . Moja nowa szkoła nie była zbyt duża miała 3 piętra . Juz na początku pierwszej lekcji zostałam przedstawiona i przekręcili moje nazwisko . Siadłam na końcu sali sama i zaczęła uważnie słuchać nauczyciela . Na następnej lekcji przysiadł się do mnie chłopak o imieniu Miłosz . Na przerwie na lunch zaprowadził mnie do swojego stolika gdzie siedziało kilka osób przedstawił nas sobie obok mnie siedział Miłosz i Milena na przeciwko Ever i jej chłopak Damen i jeszcze dwie inne osoby których imion nie zapamiętałam .
- A więc Noro mieszkasz tu i przeprowadziłaś się z Polski ? - Zapytał Damen .
-Tak -odpowiedziałam automatycznie .
- Jak tam było
-Tak jak w każdym miejscu na świecie .
- yhy - zamruczał pod nosem
- co teraz będziesz miała - zapytała Milena
- biologie odpowiedziałam
- o to pójdziesz ze mną odezwała się Ever - uśmiechnęłam się i poszłyśmy przez korytarz rozmawiając o moim życiu o Azji i Polsce .
Reszta lekcji było nudnych . Po lekcjach wróciłam do domu zrobiłam sobie obiad i poszłam do pokoju który również był ogromny . Tym razem ciotka pozwoliła mi go sobie samej urządzić dała mi kartę kredytową i kupiłam to co chciałam . W pokoju ściany były pomalowane na biało-czerwono i tak zostały kupiłam sobie szafę z ogromnym lustrem i komodę . Łóżko miałam to co w poprzednim domu . Odrobiłam wszystkie lekcje siadłam przed komputerem i zaczełam szperać w internecie czegoś na temat Bardzo szybkich zwierząt tak jak zawsze ale i tak nic nie znalazłam . Znudzona położyłam się na łóżko i zasnełam ze snu wybudził mnie telefon .
- Słucham ? - we słuchawce odezwała się Milena .
- Hej Nora słuchaj chciała bym cie zapytać czy może nie poszłabyś dziś ze mną na zakupy ?
Jest dopiero 14 i może przyjechałabym po ciebie za chwilkę ? Co ty na to ?
Musiałam sobie kupic troche ubrań i coś na plastykę .
- Z chęcią bym się z tobą wybrała . odpowiedziałam -Tylko zadzwonie do cioci i jej powiem .
-Dobrze . Będę po Ciebie o 14:30 Dobrze ?
- ok .
Zadzwoniłam do Cioci i powiedziałam jej że będę na zakupach z koleżanką ze szkoły Mileną .
Po jakimś czasie pod moim domem zjawiłą się Milena srebrnym jeepem
- No to wskakuj .
Wskoczyłam do jej samochodu i pojechałyśmy . Kupiłyśmy mase ciuchów .
Po drodze do następnego sklepu zaczepił nas jakiś chłopak który zdaniem Mileny jest bardzo dziwny .
- Witam Dziewczyny . Powiedział aksamitnym głosem . Słuchajcie świetnie wyglądacie . Mam pytanie Milena mogła byś mi pożyczyć troche kasy ? Bo musze spłacić dług jutro w szkole ci oddam .
Milena wyciągneła kase i dala mu ta sume co chcial nieznajomy .
- Kto to był zapytałam.
- To był Romek chodzi ze mną na historię . Zazwyczaj oddaje mi kase . I zamilkłyśmy .
Do domu wróciłam o 17
Umyłam się i poszłam spać .
Tagi:
książka


