Pamiętniki Nory

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Pierwsze Spotkanie

Rozdział 5

Obudziłam się o 4:20 nie mogłam już dalej spać . Śniła mi się rodzina starzy znajomi i on ten tajemniczy chłopak . Pragnę powrócić do starego życia chce być tą Norą z przed wypadku , ale przecież wiem że tak się nie da i wiem że jak na razie nie zobaczę rodziny no może prócz cioci ale to już zupełnie co innego . Włączyłam komputer i nastawiłam windows media player jako pierwszą puściłam moją ulubioną piosenkę na smutki seether feat . evanescense zaczęłam śpiewać pod nosem . Poszłam do łazienki i pozbierałam brudne ubrania później zeszłam na dół i nastawiłam pranie . Od czasu kiedy tu mieszkam razem z Ciocią to ja robię obiady śniadanie piorę i sprzątam hm... czasami myślę że to ja opiekuje się nią a nie ona mną . Cioci jest dobrą osobą lecz nie zawsze się dogadujemy , cienszko pracuje i pracowała nawet przed tym jak się do niej przeprowadziłam nie ma męża ani dzieci , ma dopiero a może już 26 lat jest jeszcze młoda . Przy najmniej ja tak uważam . Poszłam sprawdzić czy ciocia nie ma też czegoś do prania i okazało się że nie ma jej w pokoju .
- No super będę znowu sama przez całe 2 tygodnie .
Na stoliku leżała karteczka z napisem '' DROGA NORO '' a więc pewnie muszę ją przeczytać eh....
" Droga Noro musiałam wyjechać , w sprawach służbowych nie obrażaj się na mnie kocham cie. Przykro mi że zostawiam cię znowu samą . Spróbuje to naprawić jak wrócę . Miłej zabawy samej w domu . Mam nadzieje że nic nie na robisz . Pa . ps w kuchni w słoiku na ciacha jest kasa dla Ciebie mam nadzieje że te 700 zł Ci starczy . Jeżeli nie to napisz a wyśle ci na konto więcej kasy . "
Na stół wskoczył czarny kot i wpatrywał się we mnie .
- No super . Cześć kotku nie podrapiesz mnie - zapytałam kota . - Mam nadzieje że nie - kotek pisną jak by na potwierdzenie - Chodź idziemy do kuchni dam ci jeść - uśmiechnęłam się - Jak ty się tu znalazłeś a może znalazłaś . Wziełam go na rękę i zaniosłam do kuchni dałam miseczkę mleka i tuńczyka z puszki którego ja nie jadam . Osobiście uważam wszelkie ryby blllleeeee.... Nasypałam sobie płatków do miseczki i zalałam zimnym mlekiem . Zjadłam śniadanie była już 9 . Jak ten czas szybko leci . Poszłam się umyć wyszorowałam dokładnie łokcie i kolana umyłam włosy moim truskawkowym szamponem i zęby pastą wybielającą chociaż i tak mam białe zęby . Ubrałam się w czarne spodnie i białą koszulkę wzięłam kluczyki do auta i domu i wyszłam . Musiałam pojechać do sklepu i zahaczyć jeszcze kilka innych miejsc . Zajmie mi to pewnie cały dzień . Zatrzymałam się przy sklepie spożywczym i kupiłam zapasy jedzenia na tydzień i przy okazji składniki na pizze . Następnie wsiadłam do auta i pojechałam do sklepu zoologicznego musiałam kupić kocią karmę oraz legowisko dla mojego czarnego lokatora . Zostawiłam auto na strzeżonym parkingu a sama poszłam na targ miałam do przejścia trzy ulice a więc się spieszyłam . Czułam że ktoś za mną idzie ale bałam się obejrzeć rzadko jestem w mieście , nie znałam go zbyt dobrze a więc bałam się zgubić tą osobę nie wiedziałam jak . Skręciłam w najbliższą uliczkę i wpadłam na kogoś przewróciłam się z nim na ziemię .
-Przepraszam nie chciałam na pana wpaść to był przypadek ktoś za mną szedł i się przestraszyłam chciałam jak najszybciej go zgubić a że nie znam miasta to wpadłam na pana jeszcze raz przepraszam
- Nie ma za co - odezwał się chłopak spojrzałam na niego i zamarłam
-Te oczy już je gdzieś widziałam ....- powiedziałam wstając chłopak podał mi rękę aby mi ułatwić wstawanie .
- Co - zapytał
- Nie nic - odpowiedziałam - Jeszcze raz bardzo pana przepraszam
- Nie mów mi per pan - uśmiechnął się - już wiem ten uśmiech i te oczy to chłopak z mojego snu z tym że teraz nie jest wybrudzony nie jest w kurzu i krwi .
- Ian jestem . - Powiedział podając mi rękę
- Nora .
- Skoro nie znasz tego miasta to co tu robisz - zapytał
- Musiałam przyjechać na drobne zakupy powiedziałam wiesz może jak dojść na targ - zapytałam
- Tak wiem już cie zaprowadzę jeśli pozwolisz .
- Tak dziękuje za pomoc - powiedziałam
- Ile masz lat Noro - zapytał Ian
- 17 - odpowiedziałam automatycznie .
- to tak jak ja . Niedawno się tu przeprowadziłem - powiedział - I zastanawiałem się do jakiej szkoły iść - przerwał - może mi poradzisz
- Wiesz ja też nie mieszkam tu zbyt długo - powiedziałam
- No trudno będę musiał sam sobie poradzić - powiedział - Już jesteśmy na miejscu .
- O tak szybko - odpowiedziałam . - dziękuje za pomoc .
- Nie ma za co . A wiesz jak wrócić - spytał
- Jakoś sobie poradzę - odparłam .
- To żegnam Noro.
I zaraz już go nie było . Po powrocie do domu znalazłam kartkę .
" Zadzwoń jak wrócisz 743-088-357 Bill "
oj zapomniałam że byłam z nim umówiona .
Jest już 22:40 a więc napisze esa pomyślałam .
" Cześć Bill .
To ja Nora kompletnie zapomniałam że miałeś dzisiaj wpaść . Przepraszam byłam w mieście . Mam nadzieje że cie nie obudziłam pa .... "
weszłam do domu rozpakowałam zakupy dałam jeść Meli tak dałam na imię mojej kocicy i poszłam spać rozmyślając o Ianie .....
Tagi: książka
10.08.2010 o godz. 17:50
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 6 godzin 37 minut
  • Napisanych notek: 7
  • Komentował: 2 razy
  • Zebranych komentarzy: 5
  • Ostatni wpis: 23.09.10, 20:12
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 3692 razy
  • Ilość avatarów: 1
  • Ilość zdjęć: 0
  • Ilość filmów: 0
  • Ilość logowań: 21
  • Ostatnie logowanie: 19.07.11, 12:08
  • Ostatnio odwiedzili: MojaObsesja, Zagadka93, mimmi, Ambulance, zaczarowana26, krolis07