Dzień w nowej szkole
Rozdział 1
Przeprowadziłam się z Ciotką do innego miasteczka gdzie również dom był położony daleko od cywilizacji .
Wstałam i zerknęłam na zegarek właśnie mijała pierwsza w nocy .
Jakoś tej nocy nie mogłam spać jak by miało się coś niespodziewanie wydarzyć tylko co ?
Moje przeczucia zazwyczaj się sprawdzają . A szczególnie po wypadku . Moje życie wcześniej było beztroskie żyłam jak chciałam moi rodzice pozwalali mi na wszystko i codziennie dostawałam 200 zł na swoje wydatki ... Często wagarowałam a to dlatego że jakoś zawsze wiedziałam czy będzie jakaś nie zapowiedziana kartkówka lub czy nauczyciel mnie z czegoś zapyta zawsze rano miałam przeczucie że dzień będzie zły dobry itd o ile dzień można nazwać złym . Nic mnie nie obchodziło. Ale od czasu wypadku wszystko się zmieniło . Postanowiłam jednak się tym nie przejmować i o tym zapomnieć jak by to miało jakiś sens . Postanowiłam również wstać z łóżka . Umyłam się wyszczotkowałam włosy i zęby i zaczęłam czytać moją ulubioną książkę Józefa Ignacego Kraszewskiego "Starą Baśń" .
Widocznie przy lekturze musiałam usnąć bo obudziłam się o 6:30 i musiałam wyjść z domu do szkoły .
Na parkingu przed szkołą zaparkowałam jak najdalej samochód bo nie było już wolnych miejsc . Moja nowa szkoła nie była zbyt duża miała 3 piętra . Juz na początku pierwszej lekcji zostałam przedstawiona i przekręcili moje nazwisko . Siadłam na końcu sali sama i zaczęła uważnie słuchać nauczyciela . Na następnej lekcji przysiadł się do mnie chłopak o imieniu Miłosz . Na przerwie na lunch zaprowadził mnie do swojego stolika gdzie siedziało kilka osób przedstawił nas sobie obok mnie siedział Miłosz i Milena na przeciwko Ever i jej chłopak Damen i jeszcze dwie inne osoby których imion nie zapamiętałam .
- A więc Noro mieszkasz tu i przeprowadziłaś się z Polski ? - Zapytał Damen .
-Tak -odpowiedziałam automatycznie .
- Jak tam było
-Tak jak w każdym miejscu na świecie .
- yhy - zamruczał pod nosem
- co teraz będziesz miała - zapytała Milena
- biologie odpowiedziałam
- o to pójdziesz ze mną odezwała się Ever - uśmiechnęłam się i poszłyśmy przez korytarz rozmawiając o moim życiu o Azji i Polsce .
Reszta lekcji było nudnych . Po lekcjach wróciłam do domu zrobiłam sobie obiad i poszłam do pokoju który również był ogromny . Tym razem ciotka pozwoliła mi go sobie samej urządzić dała mi kartę kredytową i kupiłam to co chciałam . W pokoju ściany były pomalowane na biało-czerwono i tak zostały kupiłam sobie szafę z ogromnym lustrem i komodę . Łóżko miałam to co w poprzednim domu . Odrobiłam wszystkie lekcje siadłam przed komputerem i zaczełam szperać w internecie czegoś na temat Bardzo szybkich zwierząt tak jak zawsze ale i tak nic nie znalazłam . Znudzona położyłam się na łóżko i zasnełam ze snu wybudził mnie telefon .
- Słucham ? - we słuchawce odezwała się Milena .
- Hej Nora słuchaj chciała bym cie zapytać czy może nie poszłabyś dziś ze mną na zakupy ?
Jest dopiero 14 i może przyjechałabym po ciebie za chwilkę ? Co ty na to ?
Musiałam sobie kupic troche ubrań i coś na plastykę .
- Z chęcią bym się z tobą wybrała . odpowiedziałam -Tylko zadzwonie do cioci i jej powiem .
-Dobrze . Będę po Ciebie o 14:30 Dobrze ?
- ok .
Zadzwoniłam do Cioci i powiedziałam jej że będę na zakupach z koleżanką ze szkoły Mileną .
Po jakimś czasie pod moim domem zjawiłą się Milena srebrnym jeepem
- No to wskakuj .
Wskoczyłam do jej samochodu i pojechałyśmy . Kupiłyśmy mase ciuchów .
Po drodze do następnego sklepu zaczepił nas jakiś chłopak który zdaniem Mileny jest bardzo dziwny .
- Witam Dziewczyny . Powiedział aksamitnym głosem . Słuchajcie świetnie wyglądacie . Mam pytanie Milena mogła byś mi pożyczyć troche kasy ? Bo musze spłacić dług jutro w szkole ci oddam .
Milena wyciągneła kase i dala mu ta sume co chcial nieznajomy .
- Kto to był zapytałam.
- To był Romek chodzi ze mną na historię . Zazwyczaj oddaje mi kase . I zamilkłyśmy .
Do domu wróciłam o 17
Umyłam się i poszłam spać .
Tagi:
książka
30.06.2010 o godz. 17:49


